Samorząd uczniowski kontynuuje inicjatywę podjętą w ubiegłym roku szkolnym pod hasłem,,Nasze pasje”. W tym celu będziemy publikować krótkie informacje na temat hobby naszych kolegów i koleżanek. A dziś o swojej pasji opowie nam Karol z klasy IV technikum żywienia i usług gastronomicznych. Posłuchajmy więc!

,,Nazywam się Karol i chodzę do IV klasy. Bardzo lubię sport. Od 7 roku życia uprawiam różne dyscypliny sportu. Między innymi pływam, gram w tenisa, wspinam się na ściankach, ale cztery lata temu zafascynował mnie downhill. Zafascynowanie do tego sportu wzięło się od mojego znajomego, który tą dyscyplinę sportu trenuje już bardzo długo. Downhill jest odmianą kolarstwa górskiego, która polega na zjeździe po wyznaczonej trasie. Bez wątpienia sport ten należy do ekstremalnych. Wymaga on jak każda dyscyplina poświęceń i zdrowego rozsądku. Poza tym wymaga dobrego sprzętu, który niestety jest dosyć kosztowny – rower z pełnym zawieszeniem, jak i ochraniacze (kask full, buzer, ochraniacze na łokcie i kolana). Rower typu ”downhill” różni się od tradycyjnego tym, że ma “damper”, czyli specjalny, tylny amortyzator. Można na nim pokonywać górskie zbocza, ponieważ jest zrobiony z solidnych materiałów. Ale wszystkie wyrzeczenia odchodzą w niepamięć podczas zjazdu, który jest czymś wyjątkowym. Ta prędkość i adrenalina, nie ma lepszego uczucia. Nie można zapomnieć, że jednocześnie jest to bardzo niebezpieczny sport. Downhill bardzo mało błędów wybacza, wystarczy chwila nieuwagi, dekoncentracji, czy zawahanie przed przeszkodą i może skończyć się ta przygoda nieciekawie. Dlatego potrzebny jest odpowiedni i do tego przeznaczony rower, czy chociaż pełny kask, który stanowi ochronę głowy podczas zjazdów z trudnych, stromych i górskich ścieżek. Dopiero, kiedy źle wyskoczysz, tracisz kontrolę lub ocierasz się o drzewo to dociera do ciebie, że masz przerąbane. Nie ważne czy wyjdziesz cało, czy z ręką w gipsie, myślisz wtedy, że musisz jeszcze raz zjechać i poprawić swój przejazd. Trenuję ten sport, ponieważ lubię prędkość a jeszcze bardziej adrenalinę podczas jazdy. Właśnie tym jest downhill, uzależnia od adrenaliny i prędkości. Wtedy nic nie istnieje – tylko ty, rower i zjazd – i nic się nie liczy tylko ta chwila.”

PS – jeśli masz jakieś hobby, którym chcesz podzielić się na forum szkoły – zapraszamy do udziału w naszej akcji!

  1. Samorząd uczniowski kontynuuje inicjatywę podjętą w ubiegłym roku szkolnym pod hasłem ,,Nasze pasje”. W tym celu będziemy publikować krótkie informacje na temat hobby naszych kolegów i koleżanek. A dziś o swojej pasji opowie nam Olga z klasy IV technikum żywienia i usług gastronomicznych. Posłuchajmy więc!

,,Nazywam się Olga i chodzę do IV klasy. Moją pasją jest jazda konna i zajmowanie się tymi zwierzętami. Od 10. roku życia pielęgnuję to moje hobby wraz z siostrą Weroniką. Nasze zainteresowanie miało swój początek w domu rodzinnym ponieważ nasz tata również fascynował się końmi. W stajni potrafię wszystko zrobić – od oporządzenia, sprzątania aż do prowadzenia początkowych jazd. W przyszłości chciałabym ukończyć studia związane z hodowlą koni – jest to także moje małe marzenie.”

PS – jeśli masz jakieś hobby, którym chcesz podzielić się na forum szkoły – zapraszamy do udziału w naszej akcji!

Nazywam się Sara Piszczyk i uczęszczam do klasy czwartej technikum żywienia         i usług gastronomicznych. Moją pasją jest śpiew i zajmuję się nim odkąd sięgam pamięcią. Od ok. 5 lat uczęszczam na zajęcie wokalne na których rozwijam swój głos i opanowuję coraz więcej dźwięków. Odkąd uczęszczam do naszej szkoły występuję na wszelkich akademiach i uroczystościach. Uczestniczyłam także w wielu konkursach. Wiele razy śpiewałam także w czasie WOŚP w mojej małej miejscowości – Złotym Stoku oraz na innych imprezach organizowanych przez Centrum Kultury i Promocji. W przyszłości planuję rozwijać swoją pasję, a może nawet dostać się na Akademię Muzyczną we Wrocławiu i studiować wokalistykę.